logo

Szkocja - 9 dni w kierunku North Coast 500

post-image

Kolejny artykuł o naszej drugiej szkockiej podróży, tym razem w środku lata. Zwiedzanie zaczniemy od Edynburga, przez środek Szkocji, aż do północnego wybrzeża, po słynnej trasie North Coast 500. Na początek będą urocze starówki, bajkowe zamki czy wygasły wulkan. Podążymy do miejsc śladem niezwykłego serialu “Outlander”. Następnie wyzwaniem będzie górska wyprawa z reniferami czy poszukiwanie potwora z Loch Ness. Wylądujemy na Lands End, gdzie usłyszeć można najprawdziwszy ptasi koncert. Dotrzemy w końcu też na najpiękniejsze piaszczyste i kamieniste plaże pełne meduz, krabów i innych potworów morskich. Zaliczymy zimną oceaniczną kąpiel oraz szalone zjazdy po piaszczystych wydmach. Na sam koniec poczujemy klimat portowego miasteczka pełnego wściekłych “midges”.
Przez cały ten czas towarzyszyć nam będą przeróżne niezapomniane szkockie krajobrazy - rozległe tereny, wzgórza osnute mgłą, lipcowe wrzosowiska czy majestatyczne klify wpadające wprost do oceanu. To wszystko na przemian w barwach słońca i deszczu.
W tym artykule znajdziecie - nasz plan podróży, rekomendacje, porady i setki magicznych kadrów, dzięki którym, mam nadzieję, sami wyruszycie w podróż do tego zakątka Europy :)
Zapraszam do relacji z podróży na najpiękniejszy i najbardziej tajemniczy koniec świata z pięciolatkiem na pokładzie! :)
Poniższy wpis nie jest przewodnikiem, a raczej inspiracją czy też propozycją podróży - jak można zwiedzić tę część Szkocji, co polecamy mniej lub bardziej :)

Plan - day by day

Jako że ta podróż była dwukrotnie dłuższa od poprzedniej, to też zwiedzanie zaplanowałam intensywniej. W ciągu 9 dni przejechaliśmy autem 1082 mile, czyli 1731 km. Od południa, przez środek, aż na północ Szkocji, przejeżdżając prawie całą trasę North Coast 500 (NC500). Trasa NC500 przebiega wzdłuż wybrzeża, gdzie spotykają się Morze Północne i Ocean Atlantycki. Oficjalnie trasa rozpoczyna się i kończy w Inverness. Codziennie nocleg zaplanowany w innym miejscu z racji tak dużego dystansu podróży. Poniżej mapa naszej podróży:

Dzień 1 (od ok. g. 18) - Edynburg:

  • lotnisko w Edynburgu, odbiór auta

  • zameldowanie w hotelu

Edynburg - część 1:
- kolacja w kultowej tawernie Deacon Brodies Tavern. Gdy przyszliśmy, niestety nie było wolnych stolików w restauracji na 1-wszym piętrze, dostaliśmy jednak pager i poczekaliśmy około 40 minut w pubie na dole zamawiając przekąski i piwo. Tawerna faktycznie ma swój ciekawy klimat, położona jest w centrum starego miasta, a w ten czwartek od 21 do 23 był tam mini koncert gitarowy w stylu country. Chwilę posłuchaliśmy, po czym udaliśmy się na szybkie wieczorne zwiedzanie (ok. 21.30 tutaj wciąż było jasno, w lipcu zmierzch nadchodzi tutaj dopiero lekko po 22):
- Calton Hill - przejście przez główną ulicę Edynburga Royal Mile (Królewska Mila), most North Bridge i do 15 minut pieszo z pubu jesteśmy na wzgórzu. Zdążyliśmy przed zachodem słońca, pomimo około 2 godzin straty (opóźniony lot i czekanie na stolik). Jednak było warto, bo widoki z Calton Hill na portową część Edynburga i zatokę Firth of Forth są wprost jak z bajki. Mi z jakiegoś powodu ten krajobraz portowy przypominał właśnie bajkę z dzieciństwa “Pocahontas”, w której to angielscy koloniści przybyli do Ameryki w poszukiwaniu złota. Ale widok portu w Edynburgu szalenie podobny. W dodatku Jamestown w Ameryce Północnej to pierwsza trwała osada angielskich kolonistów i jest również dzielnica koło Edynburga o tej samej nazwie. To taka mała dygresja :)
Calton Hill to tak zwany Akropol Północy - stoją na nim różne pomniki np. National Monument of Scotland - pomnik upamiętniający Szkotów poległych w wojnach napoleońskich, zbudowany w XIX wieku, do dziś nieukończony, ale wzorowany właśnie na greckim Partenonie. Na wzgórzu stoi też obserwatorium miejskie i Nelson Monument - wieża ze 143 schodami (bilet wstępu konieczny).
Na szczycie wzgórza corocznie odbywa się pokaz sztucznych ogni na zakończenie roku. Jest to uwieńczenie kilkudniowych uroczystych obchodów szkockiego święta Hogmanay, czyli Sylwestra. Szkockie obchody Nowego Roku to parady z pochodniami, muzyka, tańce, koncerty i najbardziej spektakularne w roku fajerwerki. W ramach święta odbywają się też inne zabawy jak kąpiele w zimnej zatoce Forth w kolorowych zabawnych kostiumach. Szkoci lubią świętować i to niezależnie od pogody czy temperatury :)
Dookoła Calton Hill biegnie Royal Terrace - ulica, przy której znajdują się wille dawniej bogatych kupców, z których mogli oni obserwować wypływające statki. Przy wzgórzu znajduje się również Old Royal High School - pierwsza szkoła średnia w Wielkiej Brytanii funkcjonująca do 1968 roku, również inspirowana greckimi budowlami.
- powrót do hotelu, po drodze w Deacon Brodies Tavern trwał wciąż mini koncert country, mogliśmy chwilę posłuchać z zewnątrz, bo dzieci po 21 nie mogą już wchodzić do szkockich pubów (taka ciekawostka). Wracając przeszliśmy też słynną Victoria Street - krótka ulica jest w kształcie łuku, która pnie się górę i spada lekko w dół, zobaczyć można na niej kolorowe specyficzne kamieniczki, a wśród nich The Elephant House, w którym to J.K. Rowling rozpoczynała pisanie Harry'ego Pottera. Kawiarnia obecnie zamknięta po pożarze w 2021 roku.

Ciekawostki: Edynburg dzieli się na stare i nowe miasto, są one oddzielone dworcem kolejowym. Nowe miasto to głównie sklepy, galerie, gdzie można zrobić zakupy oraz restauracje. My w dużej mierze przejeżdżaliśmy uliczkami nowego miasta autobusem, co też jest dobrym pomysłem. Generalnie nowe miasto zaczyna się od handlowej ulicy Princess Street. Dwa budynki nowego miasta, na które warto zwrócić uwagę to: luksusowy hotel The Balmoral oraz Scott Monument - strzelista czarna wieża ku czci Waltera Scotta - szkockiego pisarza.
Spacerując po starym czy nowym mieście lub przemieszczając się autobusem - mamy ciągle wrażenie, że majestatyczny zamek "obserwuje" nas z każdej strony. To za sprawą swojego położenia na wzniesieniu, dzięki któremu góruje on niejako nad miastem niczym widmo.

!Uwaga! Poruszanie się po Edynburgu polecamy zdecydowanie komunikacją miejską i pieszo. Choć w autobusach w połowie lipca (gdy na zewnątrz słonecznie i lekko powyżej 20 stopni) jest dosyć gorąco, to da się wytrzymać (dużo wody pod ręką). Zwiedzanie pieszo jest przyjemne, bo atrakcje są w miarę blisko siebie położone. Jednak chcąc zobaczyć i zwiedzić większość ważnych miejsc, zabytków w lekko ponad 1 dzień - będzie ciężko. Alternatywą dla zmęczonych nóg jest właśnie autobus - szybki odpoczynek i szybkie zwiedzanie :)
Z kolei nie mając, gdzie zostawić auta, można zostawić auto gdzieś w mieście na strzeżonych parkingach, ale trzeba się liczyć z wysokim kosztem parkowania (nawet 8 funtów/godzinę). My tak zrobiliśmy kolejnego dnia, bo nie mieliśmy gdzie zostawić auta po wymeldowaniu z hotelu. Zaparkowaliśmy więc na strzeżonym podziemnym parkingu blisko Zamku.

Lotnisko w Edynburgu - wskazuje na ciekawy, górzysty krajobraz miasta

Lotnisko w Edynburgu - wskazuje na ciekawy, górzysty krajobraz miasta

20250717 185840
Starodawna brama otwiera widok na szeregowe angielskie domki

Starodawna brama otwiera widok na szeregowe angielskie domki

Zwiedzanie miasta piętrowym autobusem

Zwiedzanie miasta piętrowym autobusem

20250717 193840
20250717 204540
Koncert muzyki country w Deacon Brodies Tavern

Koncert muzyki country w Deacon Brodies Tavern

Katedra Świętego Idziego

Katedra Świętego Idziego

Widok ze wzgórza Calton Hill na port w zatoce Firth of Forth

Widok ze wzgórza Calton Hill na port w zatoce Firth of Forth

20250717 215008
20250717 215639
Widok z Calton Hill na Arthur's Seat

Widok z Calton Hill na Arthur's Seat

National Monument of Scotland i Nelson Monument

National Monument of Scotland i Nelson Monument

20250717 221128
Calton Hill po zachodzie słońca

Calton Hill po zachodzie słońca

Victoria Street

Victoria Street

20250717 225346

Dzień 2 - Edynburg i okolice:

  • Midhope Castle, czyli zamek Lallybroch z serialu Outlander (rodzinny dom Jamiego Frasera). To absolutnie ważne miejsce dla fanów Outlandera. W 2013 roku zamek został wybrany jako lokacja filmowa serialu. To do tego zamku Jamie ciągle wracał, wyjeżdżał i znowu wracał. Zobaczyć miejsce, w którym rozegrało się tyle scen na przestrzeni wszystkich sezonów było i naszym marzeniem. Ta XV-wieczna posiadłość obecnie jest opuszczona, a zwiedzać ją można tylko na zewnątrz. Tak więc może ku zaskoczeniu fanów, sceny wewnątrz zamku rozgrywały się gdzie indziej. W drodze do zamku jest jeszcze las, w którym również odbyło się kilka scen filmowych. Info: warto zakupić wcześniej bilety.

  • Notrhqueensferry - miejsce, z którego można podziwiać trzy mosty w zatoce Firth of Forth, które stanowią niezwykłą architektoniczną atrakcję regionu. Najstarszy czerwony most kolejowy Forth Bridge powstał pod koniec XIX wieku, kolejny most drogowy Forth Road Bridge zbudowano w XX wieku, a trzeci most drogowy z autostradą Queensferry Crossing powstał w XXI wieku. Wszystkie mosty bardzo ułatwiły komunikację z Edynburga na północ i wschód Szkocji. W tym miejscu znajduje się też początek The Fife Pilgrim Way - szlaku pielgrzymkowego Świętego Andrzeja do miasta St Andrews (55,5 mil=89,5km). Miasto to ma taki status jak Santiago de Compostela ze względu na znajdujące się w nim kości Świętego Andrzeja - ucznia Jezusa.

  • Edynburg - część 2:
    - Zamek
    (konieczny zakup biletów wcześniej!). Warto być o 13 na dziedzińcu zamku, by zobaczyć wystrzał z armaty (atrakcja dla dzieci!). Poza tym spacer po zamku wewnątrz i na zewnątrz, zwiedzanie lochów, piękna panorama z zamku na cały Edynburg przy słonecznej pogodzie. Można tu spokojnie spędzić kilka godzin czy nawet pół dnia.
    - obiad w starym mieście (ciężko w porze obiadowej znaleźć miejsce w rekomendowanych restauracjach, najlepiej rezerwować wcześniej w sezonie turystycznym).
    - Arthur’s Seat - wzgórze o wysokości 251 m n.p.m. To wygasły dawno wulkan i jest częścią Holyrood Park. Na wzgórzu znajdują się nawet niewielkie jeziora. Nam nie udało się zdobyć szczytu, ze względu na silny wiatr i zmęczone już całodziennym zwiedzaniem nogi. Za to spacer wokół wzgórza oferuje już całkiem niezłe widoki na Edynburg z różnych stron. W dodatku teren Arthur's Seat to miejsce, w którym można odpocząć w ciszy i na łonie natury wcale nie tak daleko od centrum miasta. Teren Holyrood Park i wejście na szczyt Arthur's Seat to temat na całodniową wycieczkę przy kolejnej wizycie.
    - Dean Village - niegdyś osada tuż przy Edynburgu, dziś spokojna dzielnica mieszkaniowa w dolinie rzeki Water of Leith. To idealne miejsce na relaksacyjny spacer przy szumie rzeki, cieniu drzew z dala od zgiełku centrum miasta. A miejscówka na kamiennym moście z widokiem na kamienne budynki i rzekę to chyba mocno zainstagramowany punt fotograficzny :)
    - St. Giles Cathedral (Katedra Świętego Idziego)
    - kościół niegdyś katolicki, obecnie wiary protestanckiej
    - Mercat Cross (krzyż targowy)
    - to pomnik z figurką jednorożca i flagą Szkocji (zwaną Saltire - biały krzyż w kształcie litery "X" symbolizuje ukrzyżowanie Świętego Andrzeja - patrona Szkocji, a kolor niebieski oznacza niebo, flaga Szkocji jest więc symbolem męczeństwa Świętego Andrzeja). Jednorożec jest zwierzęciem narodowym i pojawia się na herbie Szkocji, symbolizuje niewinność, czystość, męskość i siłę. Pomnik stoi tuż za katedrą Świętego Idziego oraz obok pomnika Adama Smitha - szkockiego ekonomisty.
    - kolacja w Whiski Restaurant Bar
    - wieczorny wyjazd do hotelu w miasteczku Freuchie (50minut na północ z Edynburga)

Podsumowując, Edynburg to wspaniałe miasto, jedno z najpiękniejszych jakie w życiu widziałam. Lipiec i sierpień to czas wakacyjny i trzeba liczyć się z tym, że będzie tłoczno i głośno. W dodatku szczególnie sierpień to czas festiwalowy w Edynburgu. Odbywają się wtedy festiwale muzyczne, teatralne, festiwale sztuki, tańca, filmu itp. Edinburgh International Festival trwa aż trzy tygodnie i jest to jeden z najstarszych i najbardziej renomowanych festiwali w Wielkiej Brytanii. Więc dla tych, którzy chcą artystycznych doświadczeń w szkockiej stolicy to na pewno dobry czas. Niemniej jednak ja planuję wizytę w okresie jesienno-zimowym, czyli mniej turystycznym, gdy będzie nieco ciszej i bardziej pusto, ale też zdecydowanie chłodniej :)
Szkoci kochają swój kraj. W starym mieście zewsząd słychać kobzy i dudy - instrumenty, na których panowie grają szkocką muzykę. Na każdym kroku można zobaczyć sklepy z regionalną szkocką odzieżą - garnitury w szkocką kratę, kilty, czapki, kaszkiety, kapelusze albo torebki, plecaki ze szkockim tweedem firmy Harris Tweed, obok których trudno przejść obojętnie. Szkoci bardzo podkreślają swój regionalizm i za to im chwała!

Co więcej można zwiedzić w Edynburgu?

Oj, Edynburg jest dużym i tak pięknym miastem, że można tu spokojnie powracać i będzie, co robić. Na przyszłość planujemy zwiedzanie tego miasta poza sezonem, gdyż w okresie wakacyjnym może i jest tu ciepło, ale jest też dosyć głośno i tłoczno, milion turystów z całego świata. Nie ma się co dziwić w sumie. Niektóre atrakcje takie jak muzea to nawet lepiej zostawić na porę jesienno-zimową lub wiosenną, gdy pogoda jeszcze jest dosyć kapryśna. Poniżej miejsca, które warto odwiedzić, a których my tym razem nie mieliśmy w planie:

  • Gladstone’s Land - muzeum z odtworzonymi mieszkaniami bogatych mieszkańców Edynburga z XVII i XVIII wieku

  • The Real Mary King’s Close - domy biednych mieszkańców Edynburga z XVII wieku ukryte w podziemiach miasta. Wizyta odbywa się tylko z przewodnikami-narratorami, którzy opowiadają niezwykłe opowieści.

  • Palace of Holyroodhouse (Pałac Holyrood) i cały teren Holyrood Park

  • Parlament Szkocki

  • National Museum of Scotland

  • Scottish National Gallery

  • HMY Brittania - jacht Królowej Elżbiety II

  • Portobello Beach

Co więcej można zwiedzić będąc w okolicy Edynburga?

  • Culross

  • opactwo w Dunfermline (darmowe bilety do zakupu na stronie)

  • Blackness Castle (kupić bilety wcześniej)

  • na wschód: miasteczko St Andrews

  • Isle of May - w sezonie czerwiec/lipiec/sierpień rejs na wyspę by zobaczyć i poprzebywać z maskonurami - chyba najśmieszniejszymi ptakami świata. Rejsy z miejscowości Anstruther najbardziej polecane, ale konieczna rezerwacja przynajmniej miesiąc wcześniej.

Midhope Castle

Midhope Castle

20250718 102356
20250718 103222
20250718 103532
20250718 103828
Mosty w zatoce Firth of Forth

Mosty w zatoce Firth of Forth

Forth Bridge

Forth Bridge

Zamek w Edynburgu

Zamek w Edynburgu

Wystrzał z armaty na zamku w Edynburgu

Wystrzał z armaty na zamku w Edynburgu

Panorama widokowa z zamku

Panorama widokowa z zamku

20250718 132616
20250718 132931
20250718 135829
Szkocka muzyka na żywo na ulicach starówki Edynburga

Szkocka muzyka na żywo na ulicach starówki Edynburga

20250718 152344
Droga do Arthur's Seat

Droga do Arthur's Seat

Wierzbówki :)

Wierzbówki :)

20250718 170314
20250718 170731
20250718 171101
Dean Village

Dean Village

Jeden z wielu sklepów z typowo szkocką odzieżą

Jeden z wielu sklepów z typowo szkocką odzieżą

20250718 212338
20250718 211138
Wystawa Whisky z przeróżnych szkockich destylarni w Whisky Restaurant

Wystawa Whisky z przeróżnych szkockich destylarni w Whisky Restaurant

Katedra Świętego Idziego

Katedra Świętego Idziego

Dzień 3:

  • Falkland - oddalone od Edynburga o godzinę drogi autem - królewskie miasteczko u podnóża gór Lomond Hills. Niegdyś słynne miejsce rezydencji władców z dynastii Stuart. Dla fanów Outlandera - to w tym miasteczku rozegrało się mnóstwo scen serialu niemalże każdego sezonu - słynna fontanna Bruce'a w środku miasteczka, Covenanter Hotel, w którym Claire i Frank spędzili miesiąc miodowy. Wyjeżdżając z miasteczka warto udać się na spacer po wiejskich terenach Lomond Hills Regional Park, to około 10 minut z Falkland. My pojechaliśmy, ale deszcz był tak ulewny, że nie było widać nic i zawróciliśmy.

  • The Hermitage - 50 minut z Falkland znajduje się uroczy leśny teren spacerowy wzdłuż rzeki, wraz z wodospadem. Drzewa liściaste oraz iglaste na przemian, w tym olbrzymie jodły Douglas sprowadzone specjalnie z Ameryki Północnej. My spacerowaliśmy podczas w deszczu w pelerynach, ale było ciepło, więc spacer udany.

  • Pitlochry - jedno z ładniejszych małych miasteczek, jakie widziałam. Cudowny klimat, zadbane kamienice, którym kolorów dodają cudowne kwiaty. W sezonie jest tu dużo turystów, głównie emerytów, którzy niejako dodają klasy temu miejscu. Mnóstwo dobrych klimatycznych restauracji. Droższe ceny noclegów. Dobre miejsce na przystanek w środkowej Szkocji. Szkocka perełka u podnóża szkockich Highlands. Jestem pod wrażeniem! Tutaj zjedliśmy obiad, a następnie zameldowaliśmy się w hotelu.

  • Craigh Na Dun - niewielkie wzgórze w pobliżu rzeki Tummel, na którym Claire z serialu Outlander przenosiła się w czasie. Niestety ku rozczarowaniu - kamiennego kręgu nie ma na wzgórzu. Został on stworzony na potrzeby filmu ze styropianu. Wzorem był prawdziwy krąg, który znajduje się na wyspie Lewis (Callanish Stones). Dla osób znających serial i historię związaną z tym właśnie wzgórzem - przyjazd tutaj będzie na pewno wielkim przeżyciem. Droga z Pitlochry trwa ok 50 minut i nie jest może przyjemna, bo kręta i lekko w górę i w dół, ale widoki rekompensują ten dyskomfort - osnute mgłą góry przepięknie pokryte wrzosami oraz lekki deszcz dodają tajemnicy i magii temu miejscu. Zaś owieczki na drodze nikogo już tu nie dziwią :)

  • Queen's View - urocza panorama na jezioro Loch Tummel. Niestety tutaj nam się pogoda popsuła już totalnie, było deszczowo i mgliście, więc Glencoe Mountains w oddali nie były widoczne. Queen's View swoją nazwę zawdzięcza wizycie w tym miejscu Królowej Wiktorii w 1866 roku, ale prawdopodobnie nazwane po Królowej Izabeli (żonie Roberta Bruce'a).

  • Pitlochry - powrót do hotelu - kolacja i gra w szachy.

Co więcej można zwiedzić w okolicy?

  • Lomond Hills Regional Park (parking East Lomond Mast Car Park) - rozległy teren spacerowy

  • Drummond Castle Gardens - francusko-włoskie ogrody i miejsce akcji drugiego sezonu Outlandera

Falkland

Falkland

Fontanna Bruce'a

Fontanna Bruce'a

Droga do The Hermitage

Droga do The Hermitage

20250719 130952
20250719 131248
Ossian's Hall. Miejsce, gdzie można zawrzeć związek małżeński

Ossian's Hall. Miejsce, gdzie można zawrzeć związek małżeński

20250719 131543
20250719 132503
Pitlochry

Pitlochry

Droga do Craigh Na Dun

Droga do Craigh Na Dun

Wzgórza pełne wrzosów

Wzgórza pełne wrzosów

Craigh Na Dun - Outlander location - słynne wzgórze przenoszenia się w czasie z serialu Outlander

Craigh Na Dun - Outlander location - słynne wzgórze przenoszenia się w czasie z serialu Outlander

20250719 170406
20250719 171006
20250719 171107
20250719 172205
20250719 172244
Szkockie krowy

Szkockie krowy

Wrzosy

Wrzosy

Queen's View

Queen's View

20250719 192832

Dzień 4:

  • Cairngorm Herd Hill Trip w miejscowości Aviemore w szkockich Highlandach (konieczna rezerwacja wcześniej!) - górska wycieczka z przewodnikami i reniferami, karmienie, opowieści oraz wspaniałe widoki. Wycieczka trwa ok. 1.5-2 godzin i hill trips są organizowane przez cały rok. Z tym, że w zimie temperatura może być do minus 25 stopni Celsjusza, a w lecie do + 25 stopni. W miesiącach luty-kwiecień organizatorzy zastrzegają, by na wyprawę nie zabierać dzieci poniżej 4 roku życia. Rekomendowany czas na wycieczkę dla dzieci do 11 roku życia to między majem a grudniem. Sama wycieczka w lecie nie jest w ogóle trudna ani wymagająca, natomiast w śniegu po kolana może być różnie. Niezależnie od pory roku trzeba mieć buty trekkingowe i kurtkę przeciwdeszczową. Warto również mieć przeciwdeszczowe trekkingowe spodnie. Wrażenia niezapomniane, bliski kontakt z reniferami i naturą, ciekawe opowieści i krajobrazy nie z tej ziemi!
    Ważna wskazówka: zaparkujcie pod Cairngorm Reindeer Centre bez opłaty parkingowej, ponieważ idziecie tylko odebrać wcześniej zarezerwowany bilet na wycieczkę, po czym pojedziecie według wskazówek na mapce do punktu startowego wycieczki, to około 1.6 mili, czyli 4 minuty autem na parking, gdzie zostawiacie auto na czas wędrówki.

  • Inverness - stolica regionu Highlands oraz początek słynnej trasy North Coast 500, którą i my tu właśnie rozpoczynamy. Miasto położone nad rzeką Ness, wzdłuż której można obustronnie pospacerować alejkami. Niestety podczas naszej wizyty nie widziałam ani jednego promyka słońca w Inverness, a byliśmy tam w sumie dwa razy (drugi raz w drodze powrotnej), zamiast tego nad miastem ciążyły niczym widmo wielkie chmury, malując szary i smutny krajobraz. Także na mnie Inverness wywołało dosyć przygnębiające wrażenie. Z ciekawostek - mieszka tutaj dosyć duża populacja Polaków, można nawet zobaczyć polskie sklepy. A 10 lat temu ogłoszono Inverness najszczęśliwszym miejscem w Szkocji i 6 w Wielkiej Brytanii, co dziwne, patrząc na utrzymującą się tutaj, jak straszną klątwę, pogodę. Tutaj w centrum zjedliśmy obiad i przeszliśmy uliczkami nowego miasta, po czym zameldowaliśmy się w naszym pensjonacie.

  • Chanonry Point - kamienista plaża w zatoce Moray z latarnią morską, gdzie można podziwiać dużą populację delfinów butlonosów. Niestety trafiliśmy na deszczową pogodę i mgliste zachmurzone niebo. Być może dlatego nie widzieliśmy żadnych delfinów tego wieczora.

  • Inverness - zwiedzanie starówki, spacer wzdłuż rzeki Ness i kolacja.

Co więcej można zobaczyć w okolicy?

  • Culloden Battlefield - w 1746 roku Jakobici przegrali bitwę z Anglikami. Miało to duży wpływ na szkocką kulturę - zakaz systemu klanowego, noszenia kiltów, broni, jak również używania języka gaelickiego.

20250720 094004
20250720 094152
20250720 094242
20250720 094254
20250720 094925
Cairngorm Herd Hill Trip

Cairngorm Herd Hill Trip

Czekające renifery

Czekające renifery

20250720 112958
20250720 121851
Czas karmienia

Czas karmienia

20250720 122240
20250720 122546
20250720 122605
Moyness House :)

Moyness House :)

20250720 164325
Chanonry Point

Chanonry Point

20250720 175551
Inverness

Inverness

20250720 194101
20250720 194122
20250720 213358
20250720 213413

Dzień 5:

  • Loch Ness - wyruszyliśmy w godzinny rejs po jeziorze Loch Ness z miejscowości Drumnadrochit (z Inverness to tylko 20 minut autem). Firm oferujących rejsy jest kilka (na północy jeziora i na południu w Fort Augustus). Trochę zastanawiałam się, którego przewoźnika wybrać. Informacyjnie: w Fort Augustus do wyboru jest prom wycieczkowy lub "speed boat". W pierwszej opcji - duży statek, dużo ludzi, głośno - to nie dla nas, druga opcja szybkiej motorówki wydaje się ciekawa, zwłaszcza dla poszukujących adrenaliny, jednak my z małym dzieckiem odpuściliśmy tym razem. Zdecydowaliśmy się więc na małą rodzinną firmę na zachodzie jeziora i możemy tę firmę polecić wszystkim w 100 procentach (https://www.lochness-cruises.com/). Wycieczkę prowadzi wyjątkowo pozytywny, niezwykle sympatyczny przewodnik Mike. Niewielka łódka, można wejść na jej dach lub zostać na dole. My byliśmy na dole i dzięki temu rozmawialiśmy z Mike'm, Wiktor mógł zobaczyć sonar i inne przyrządy z bliska. Bardzo ciekawe wydarzenie, nie mówiąc oczywiście o krajobrazach jeziora Loch Ness z ruinami zamku Urquhart Castle na czele. Tego dnia było pochmurno, ale bezdeszczowo i ciepło. Potwora Nessie nie znaleźliśmy, ale byliśmy na to przygotowani, oglądając dokumenty na Discovery na ten temat wcześniej. Aczkolwiek nigdy nie wiadomo, co wydarzy się podczas rejsu, także warto wyruszyć, by się przekonać. Samo jezioro Loch Ness jest najdłuższym jeziorem w Szkocji, ma 42 kilometry. W najgłębszym miejscu ma aż 240 metrów. Jednak ze względu na dużą zawartość torfu w ziemi przy jeziorze, ma bardzo małą przejrzystość, więc w jeziorze panują bezkresne ciemności.

  • Fort Augustus - 30 minut autem z Drumnadrochit, czyli zachodniej części jeziora Loch Ness i jesteśmy na południu jeziora w Fort Augustus. Jest tu ciekawy teren spacerowy, a główną atrakcję stanowi śluza na Kanale Kaledońskim. Ten właśnie Kanał łączy szkockie wschodnie wybrzeże w Inverness z wybrzeżem zachodnim niedaleko Fort William, czyli Morze Północne z Oceanem Atlantyckim. Caledonian Canal skonstruowany na początku XIX wieku ma długość około 100 kilometrów i jest to naprawdę ciekawy wynalazek. Na jego trasie leży kilka jezior, śluzy, akwedukty i mosty. Dobrze jest zobaczyć choć jego fragment z bliska. Samo miasteczko Fort Augustus jest bardzo klimatyczne, nam przypadło do gustu. Znajdziecie tu kilka ciekawych restauracji i oczywiście sklepów ze szkockimi szalikami, czapkami itp. My zakupiliśmy właśnie kilka szkockich pamiątek, zjedliśmy obiad, po czym pojechaliśmy na północ, jeszcze powyżej Inverness, by zameldować się w hotelu i zostawić bagaże.

  • Dornoch Beach - pierwsza piaszczysta plaża podczas naszego pobytu, rozpoczynająca generalnie serię cudownych piaszczystych plaż zatoczkowych z trawiastymi wydmami. Szkoda tylko, że pogoda nam tutaj nie dopisała. Niemniej jednak, pomimo deszczu i chłodu, też można się świetnie bawić - zbieraliśmy skarby Morza Północnego - ogromne piękne muszle i małe muszelki, a także spotkaliśmy mini morskie potworki jak meduzy i rybę Igłę.

  • Hotel - kolacja. Dobrze, że mogliśmy zjeść kolację w hotelu, bo zarówno baza noclegowa jak i restauracyjna na NC500 jest dosyć ograniczona. Hotel, w którym zatrzymaliśmy się na tę noc lata świetności ma już za sobą, był dosyć stary. Niegdyś gościła tu nawet królowa Elżbieta i jej córka Anna. Na kolacji byliśmy właściwie sami. Klimat hotelu, przerażające schody, pustka, cisza i deszczowa pogoda na zewnątrz spowodowały w nas uczucie lekkiego strachu, jakbyśmy byli uczestnikami jakiegoś horroru. Trochę żartuję, ale faktycznie takie hotele i pnące się do góry schody zazwyczaj występują w dobrych horrorach i thrillerach. Także nazwaliśmy ów hotel hotelem nawiedzonym, co by ubarwić nieco naszą szkocką podróż.

Loch Ness

Loch Ness

Nessie :)

Nessie :)

Rejs po Loch Ness

Rejs po Loch Ness

20250721 111513
20250721 111912
Przewodnik Mike

Przewodnik Mike

20250721 112419
20250721 112552
Zamek Urquhart

Zamek Urquhart

Kanał Kaledoński w Fort Augustus

Kanał Kaledoński w Fort Augustus

20250721 131604
20250721 132046
20250721 132231
20250721 134923
20250721 150256
Dornoch Beach

Dornoch Beach

20250721 181435
Meduza - jedna z wielu

Meduza - jedna z wielu

Ryba Igła

Ryba Igła

"Nawiedzony" hotel

20250722 100450
20250722 100509

Dzień 6:

  • Dunrobin Castle - lekko ponad godzinę z Inverness znajduje się XIV-wieczny zamek wprost z bajki, przepiękny, majestatyczny, oczywiście na trasie NC 500. Niegdyś rezydencja szkockich książąt, a dzisiaj jest domem 25-tego hrabii Sutherland i jego rodziny. Oczywiście ta część nie jest do zwiedzania. Sam środek zamku jest uroczy, piękne sale - jadalnia, sypialnie, salon, gabinet, biblioteczka, pokój zabaw i inne. Wszystko to przestronne, eleganckie, zadbane w szczegółach. W każdym pokoju stoi informator i bardzo chętnie dzieli się swoja wiedzą, opowiada różne ciekawostki. Na zewnątrz zaś mamy ogromny teren ogrodów francuskich, schodzących kaskadowo w kierunku Morza Północnego. Dwa razy w ciągu dnia są pokazy sokolnictwa. W lipcu byliśmy na pokazie o 11.30. Pokaz wraz z opowieściami trwa około godziny, i obfituje w dużo różnych ciekawostek i lotów ptaków z Californii. Wspaniała architektura zamku, natura i rozległa panorama na Morze sprawiają, że wizyta w Dunrobin Castle będzie niezapomniana.

  • Wick - szybki obiad na trasie w miasteczku portowym, nieco "wymarłym".

  • John o'Groats - najdalej na północ wysunięta osada Wielkiej Brytanii. To miejsce naszego szóstego noclegu. Przebywając tutaj, ma się wrażenie, że świat się kończy i dalej nie ma już nic. Zrobiliśmy szybkie zameldowanie i ruszyliśmy dalej, choć pogoda nam nie sprzyjała - było lekko deszczowo i trochę chłodniej. Choć podobno jeszcze kilka dni temu przez dwa tygodnie utrzymywała się tutaj słoneczna pogoda.

  • Duncansby Head - ok. 10 minut z John o'Groats znajduje się przylądek Duncansby Head, na którym znajdziecie latarnię morską oraz dwa stożkowate wierzchołki wyrastające z Morza - tak zwane Duncansby Stacks - formacje skalne, które wznoszą się nawet na wysokość 60 metrów. Jest to bardzo charakterystyczny punkt na mapie szkockiego północnego wybrzeża. Jednak to nie jedyna atrakcja tego miejsca, bo spacerując po tym terenie to tak naprawdę zwiedzanie prawdziwej krainy ptaków - tysiące latających istot, a są tak głośne, że ma się wrażenie jakby się wkroczyło w prawdziwy ptasi raj. Dla mnie niesamowite przeżycie!

  • Dunnet Head - najdalej na północ wysunięty punkt Szkocji i Wielkiej Brytanii, krajobraz klifowy. Stąd mamy panormaiczne widoki przez cieśninę Pentland Firth na archipelag Orkadów. To miejsce, gdzie można dostrzec maskonury (puffins), ale chyba jedynie z daleka. Ptaki siedziały na samym dole klifów, a więc dobra lornetka i sukces obserwacyjny zapewniony. A gdy maskonurów nie uda się z bliska zobaczyć, tak jak nam, to sam spacer wzdłuż klifowego brzegu, po torfowym, dosyć podmokłym terenie pełnym cudownych lipcowych wrzosów gwarantuje interesujące doświadczenie. Każdy krok po niepewnym gruncie i strome przepaści w dół z klifów potęgują uczucie grozy. Na osłodę dodam, że latarnia w otoczeniu pięknych wrzosowisk gwarantuje niezłe kadry fotograficzne.

  • Dunnet Beach - piękna piaszczysta plaża, z racji lekko deszczowej pogody bezludna, byliśmy sami. Wiktor w swoim nieprzemakalnym piankowym kombinezonie zdobywał fale i zbierał cudowne podłużne muszle.

  • Kolacja w hotelu - na takim "odludziu" naprawdę ciężko byłoby znaleźć dobrą czy jakąkolwiek restaurację, więc kolacja w hotelu przy wcześniejszej rezerwacji to duże udogodnienie.

Zamek Dunrobin

Zamek Dunrobin

Francuskie ogrody

Francuskie ogrody

20250722 111357
20250722 110656
Pokaz sokolnictwa

Pokaz sokolnictwa

20250722 114954
20250722 115440
Jadalnia w Zamku Dunrobin

Jadalnia w Zamku Dunrobin

Pokój gościnny

Pokój gościnny

Biblioteka

Biblioteka

Pokój zabaw dla dzieci

Pokój zabaw dla dzieci

Sypialnia dla dzieci

Sypialnia dla dzieci

Gabinet

Gabinet

Droga po północno-wschodniej części wybrzeża, w kierunku John o' Groats

Droga po północno-wschodniej części wybrzeża, w kierunku John o' Groats

20250722 134305
Duncansby Head - spacer w kierunku Duncansby Stacks

Duncansby Head - spacer w kierunku Duncansby Stacks

20250722 170046
20250722 170306
Kraina ptaków

Kraina ptaków

20250722 170654
Duncansby Stacks

Duncansby Stacks

20250722 171156
20250722 184311
20250722 175856
Dunnet Head

Dunnet Head

Magiczny kadr latarni na Dunnet Head

Magiczny kadr latarni na Dunnet Head

Maskonury na klifie w dużym przybliżeniu

Maskonury na klifie w dużym przybliżeniu

Dunnet Beach

Dunnet Beach

20250722 191044
20250722 193237
20250722 193611
Zaskakujące przejaśnienie w John o'Groats

Zaskakujące przejaśnienie w John o'Groats

Skrzyżowanie dróg w John o'Groats - jedna z nich prowadzi do Land's End

Skrzyżowanie dróg w John o'Groats - jedna z nich prowadzi do Land's End

Dzień 7:

  • John o'Groats Signpost - to jest prawdziwy Land's End - "koniec kraju, koniec świata", w oddali widać już jedynie Orkady i Szetlandy przy dobrej pogodzie. Przyjemny teren spacerowy wzdłuż Morza, kilka sklepów, w tym ostatni First&Last Gift Shop in Scotland funkcjonujący od 1957roku. John o'Groats to popularny początek lub koniec podróży z Lands End w Kornwalii (patrz artykuł: .... ) do Lands End w John o'Groats. Długość trasy to 874 mile, czyli 1407 kilometrów. Rekord przebycia trasy rowerem to 9 dni. Osobiście teren spacerowy na Lands End w Kornwalii zdecydowanie ciekawszy i bardziej rozległy, ale tutaj też warto przyjechać będąc w okolicy i mieć porównanie. Dla dzieci polecamy - ławeczkę z Misiem Paddingtonem z angielskiej wielotomowej powieści.

  • Trasa John o'Groats-Bettyhill - w tym miejscu rozpoczynamy drogę po północy północnego wybrzeża Szkocji, ciągle na trasie NC500. Przemierzamy wiejskie, dzikie tereny, trochę pusto i zwyczajnie. Mijamy nieczynny już ośrodek badań jądrowych koło Thurso. Dojeżdżamy do Bettyhill, gdzie wieczorem udamy się do naszego hotelu.

  • Trasa Bettyhill-Durness - około 1h20minut autem. Tutaj rozpoczyna się ta ciekawsza część trasy NC500. Krajobraz zmienia się na wprost bajkowy - małe wysepki, woda, przypływy i odpływy, wyższe i niższe góry, skały, pagórki, wrzosy. Mottem staje się powiedzenie: "Ważniejsza jest droga do celu, niż sam cel". Widoki nie z tej ziemi, fotograf nie nadąża robić zdjęć. Pogoda zmienia się co chwilę, istna gra świateł - w jednej minucie słońce oświetla wzgórza, a w drugiej chowa się przekształcając widok w nieco groźny, ale tajemniczy. Za każdym zakrętem coś się zmienia, człowiek nie jest w stanie chłonąć tych zmian. Takie metamorfozy w ciągu ponad jednej godziny to tylko w Szkocji! Atrakcją na trasie jest przejazd przez Tongue Causeway, czyli groblę łączącą wieś Tongue z lądem po drugiej stronie zatoki Kyle of Tongue. Można tam się zatrzymać na piknik, odpocząć, podziwiać widoki, które zwłaszcza przy dobrej pogodzie są oszołamiające. Na trasie widać coraz częściej przejeżdżające kampery albo auta załadowane po sufit, tak jakby NC500 było spełnieniem marzeń niejednego tutejszego podróżnika, niezależnie od wieku.. Sama droga z Bettyhill do Durness zajmuje ok 1h20min, ale nie można tędy jechać nie zatrzymując się co jakiś czas, by zobaczyć z bliska te arcydzieła natury, pokontemplować czy zrobić zdjęcia (tylko uwaga! zdjęcia temu samemu krajobrazowi można robić nieskończenie długo, bo słońce jeśli jest, to nieustannie bawi się z nami w chowanego, a więc to samo miejsce będzie mieć w ciągu 5 minut wiele różnych odsłon. Istny raj dla fotografów! Na szczęście my tą drogę pokonywać będziemy jeszcze dwa razy, z racji noclegu w Bettyhill. Choć kierowca aż tak szczęśliwy nie był - bo nie dość, że musiał się zatrzymywać na żądanie to jeszcze fragment drogi był Single Track Road, co oznacza, że mieści się tylko jedno auto. Ale jak to w Szkocji, jest dużo Passing Places, czyli poboczy gdzie auta mogą się minąć, lub można chwilę autem stanąć po prostu.

  • Durness Beach - plaża w miasteczku Durness. Tutaj mąż i syn kąpali się aż ponad godzinę pomimo chłodnej wody Oceanu Atlantyckiego. Wiktor był w kombinezonie z pianki, który podwyższa temperaturę o 5 stopni i jest nieprzemakalny przynajmniej przez godzinę. Pianka to idealny strój na kąpiel w zimnej wodzie. Łapanie fal i szkockie skały, zielone pagórki obok piaszczystych plaży to właśnie Durness. Polecamy!
    Obok Durness Beach jest wspaniały rozległy teren spacerowy Sango Sands z niesamowitymi widokami zwłaszcza przy zachodzie słońca oraz jaskinia Smoo Cave, do której można zejść. Co do zaplecza gastronomicznego, to w Durness jest może kilka restauracji, ale przede wszystkim hitem dla turystów jest foodtruck Cheese n Toasted z tostami serowymi - są naprawdę dobre, z serem, wołowiną, kurczakiem itp. Można usiąść na ławce z widokiem na plaże, ocean i spokojnie zjeść.

  • Balnakeil Beach - około 10 minut z plaży w Durness pojechaliśmy na kolejną piękną plażę. Nad plaża wzniesiony jest cmentarz i pozostałe ruiny kościoła. Pobyt na plaży tym razem bez kąpieli, w kurtkach, bo pogoda się lekko popsuła. Tutaj jednak pomysłem na świetne spędzanie czasu okazało się zjeżdżanie z wydm! Zabawa była tak niezła, że nawet ja zdecydowałam się w niej uczestniczyć. Wchodzenie na wysokie wydmy piaskowe bywało nawet lekko męczące, przez opór piasku, a widoki z samej góry na plażę, ocean i zamglone niebo z przebijającym się słońcem - bezcenne! A ponieważ oprócz nas nie było tam nikogo, to zakaz wspinania się po wydmach potraktowaliśmy mniej poważnie, raz się żyje! :)

  • Durness-Bettyhill - powrót do hotelu przepiękną trasą. Widoki od drugiej strony, dużo słońca po drodze i cudowne zdjęcia. W jednym z najlepszych hoteli na naszej trasie zjedliśmy kolację i graliśmy w billarda.

Land's End w John o'Groats

Land's End w John o'Groats

20250723 101109
First&Last Shop

First&Last Shop

Droga w kierunku Bettyhill

Droga w kierunku Bettyhill

20250723 115327
20250723 122825
20250723 123213
20250723 123232
20250723 123346
20250723 124456
Droga z Bettyhill do Durness przez Tongue Casueway

Droga z Bettyhill do Durness przez Tongue Casueway

20250723 125432
20250723 125823
20250723 130233
20250723 130424
20250723 130632
20250723 131231
Loch Eriboll

Loch Eriboll

20250723 132222
20250723 133056
Szkocja - kraj, gdzie pogoda zmienia się za zakrętem..

Szkocja - kraj, gdzie pogoda zmienia się za zakrętem..

20250723 133730
20250723 134108
20250723 134148
Niesamowita gra świateł czyni kadry magicznymi

Niesamowita gra świateł czyni kadry magicznymi

20250723 135029
Durness beach

Durness beach

20250723 142835
20250723 151346
20250723 154024
20250723 154036
20250723 154107
Zdobywanie zimnych fal sposobem na doskonałą zabawę w Oceanie

Zdobywanie zimnych fal sposobem na doskonałą zabawę w Oceanie

20250723 161745
Sango Sands

Sango Sands

20250723 165308
Balnakeil Beach

Balnakeil Beach

20250723 170220
20250723 171450
20250723 172355
20250723 173831
Widok na Ocean wprost z wydmy

Widok na Ocean wprost z wydmy

Zjeżdżanie po wydmach lepsze niż zjeżdżalnia

Zjeżdżanie po wydmach lepsze niż zjeżdżalnia

20250723 174555
Teren spacerowy do Smoo Cave

Teren spacerowy do Smoo Cave

Trasa z Durness do Bettyhill

Trasa z Durness do Bettyhill

Widoki wprost z Raju

Widoki wprost z Raju

20250723 183927
20250723 184217
20250723 184244
Koniec Świata

Koniec Świata

Kadr jak z

Kadr jak z "Hobbita"

20250723 192113
Widok z okna hotelowego w Bettyhill i muzyka owiec :)

Widok z okna hotelowego w Bettyhill i muzyka owiec :)

Dzień 8:

  • Oldshoremore Beach - dla mnie najpiękniejsza plaża zatoczkowa wybrzeża North Coast. Uciekanie przed meduzami, których było tu sporo, budowanie budowli z piasku, łapanie kraba i odkrywanie małych potworów oceanicznych. A na koniec niespodziewane spotkanie z osiołkiem i alpakami. Absolutnie wspaniała rozległa plaża. Szkoda, że nie było zbyt wiele słońca, ale postanawiam tu kiedyś wrócić.

  • Kylesku - przejazdem w trasie po północno-zachodnim wybrzeżu. Tutaj na północno-zachodniej części wybrzeża zaczyna się już taki klimat portowy, zobaczyć można rybackie kutry, jest lekko inaczej, choć nadal pięknie. Tego dnia spotkaliśmy się tu z plagą midges - to taki małe szkockie muszki, które dosłownie przylepiają się do człowieka i lekko gryzą, są nieznośne na dłuższą metę. Nie lubią wiatru i słońca. Więc jak tylko pogoda się zmienia, co w Szkocji dzieje się nieustannie, to i one magicznie znikają.

  • Achmelvich Beach - ostatnia nasza zatoczkowa plaża piaszczysta. Tą plażę nazwałabym "jellyfish beach", ponieważ tego dnia wejścia do morza strzegły meduzy, a dzieci krzyczały: "jellyfish, jellyfish..". Było ich tak dużo, że nie sposób było obok nich przejść, nie nadeptując. Co ciekawe, szkockie czy angielskie dzieci nie boją się tak jak my meduz - traktują je jak piłkę i rzucają się nimi. Meduzy mają konsystencję galarety, więc może faktycznie zabawa jest fajna, my nie próbowaliśmy tym razem. Alternatywą dla plażowania i zabaw w piasku jest mini trekking po pagórkach przy plaży, są ścieżki i są widoki - świetna sprawa.

  • Ardmair Beach - mała plaża kamienista. My wyskoczyliśmy tylko po drodze po kilka pamiątkowych kamieni.

  • Ullapool - portowe miasteczko na północnym zachodzie, miejsce odpływu statków promowych np. na wyspę Lewis, gdzie jest Callanish Stone Circle - kamienny krąg, służący jako inspiracja dla pisarki Diany Gabaldon ("Obca", na podstawie której serial Outlander). Midges nadal atakowały tego wieczora, więc spacer po porcie był raczej krótki. Po kolacji udaliśmy się więc do naszego mini hotelu nad samą wodą.
    W Ullapol też kończy się nasza trasa North Coast 500. Omijamy dosłownie niezbyt dużą jej część, bo kolejnego dnia mamy już wylot z Edynburga. Ale tak sobie myślę, że mając dzień więcej i objeżdżając ten cypelek, i tak byśmy nie docenili w pełni tego zakątka, bo podczas naszej podróży zobaczyliśmy już tak dużo, że byliśmy już dosyć przesyceni. Z Ullapol do wyspy Skye już niedaleko, bo niecałe 2h. A na wyspie Skye byliśmy 2 lata temu.

Co więcej można zobaczyć na trasie NC500?

  • Loch Assynt+zamek Ardvreck Castle

  • Poolewe

  • Applecross

  • Plockton

Co więcej można zrobić na trasie NC500?

  • spędzić noc w namiocie na plaży

  • trekking po szkockich góach. Munro Bagging to zdobywanie wszystkich najwyższych szczytów, których jest 282. Ben Nevis jest najwyższym w Szkocji i całej Wielkiej Brytanii.

  • spróbować lokalnej whisky

Pożegnanie z Bettyhill

Pożegnanie z Bettyhill

Trasa z Bettyhill do Oldshoremore Beach

Trasa z Bettyhill do Oldshoremore Beach

20250724 122757
Rybak, który łowi ryby

Rybak, który łowi ryby

20250724 123241
20250724 130054
20250724 130116
Oldshoremore Beach

Oldshoremore Beach

20250724 134455
20250724 135208
20250724 135334
20250724 135401
20250724 143304
20250724 143745
20250724 141140
20250724 151807
20250724 152102
Kylesku

Kylesku

20250724 154417
Kylesku bridge

Kylesku bridge

Dzikie jelenie

Dzikie jelenie

20250724 162439
20250724 162423
20250724 163610
20250724 163540
Achmelvich beach

Achmelvich beach

20250724 172005
20250724 172016
20250724 174548
Tysiące meduz..

Tysiące meduz..

20250724 182454
20250724 182724
20250724 182733
20250724 182738
20250724 185750
20250724 185848
W oddali ruiny Ardvreck Castle

W oddali ruiny Ardvreck Castle

20250724 191832
Ardmair Beach

Ardmair Beach

Ullapool

Ullapool

20250724 220025
20250724 221317
Prom Caledonian MacBrayne

Prom Caledonian MacBrayne

Dzień 9:

  • Pitlochry - obiad. Postanowiliśmy tutaj wrócić na szybki obiad, bo to przepiękne małe miasteczko obfituje w naprawdę ładne, dobre restauracje.

  • Edynburg - lotnisko

Droga Ullapool-Pitlochry

Droga Ullapool-Pitlochry

Piękne Pitlochry

Piękne Pitlochry

Jedzenie w Szkocji

Manu restauracyjne w Szkocji jest raczej proste. Zawsze znajdziecie Fish&Chips z frytkami, groszkiem i sosami oraz prawie zawsze Burgery z różnymi dodatkami. Zazwyczaj w restauracji jest też Soup of the Day, czyli jedna zupa dnia, na każdy dzień inna - świetny pomysł, bo zupa jest zawsze dobra, a rozgrzewa idealnie w chłodniejsze dni. Szkockim specjałem natomiast jest Haggis, czyli tradycyjne szkockie danie z baraniny podawane z puree z rzepy i ziemniaków, w różnych sosach i z różnymi dodatkami (często z sosem whisky). Dosyć popularny jest też Balmoral i Highland Chicken (pierś z kurczaka podawana z haggis), ale nie wszędzie go znajdziecie. Prawie zawsze jest też Kids Menu, a w nim nuggetsy, mini burger, pizza, spaghetti.

Śniadania w Szkocji:
- porridge (owsianka) - podawana z miodem lub whisky, czasem z bakaliami lub zupełnie bez niczego,
- scottish breakfast - w różnych wariantach (bekon, kiełbasa, upieczony pomidor, ciepła fasolka, pieczarki, potato scone (bułeczka ziemniaczana), haggis, black pudding (kaszanka), fried egg (jajko sadzone),
- scrambled egg (jajecznica),
- eggs benedict - jajka po benedyktyńsku - jajko w koszulce w bułce z szynką i sosem holenderskim,
- eggs royale - jajko w koszulce w bułce z rybą i sosem holenderskim

Scottish breakfast

Scottish breakfast

Full scottish breakfast

Full scottish breakfast

Porridge- owsianka - z miodem i bakaliami

Porridge- owsianka - z miodem i bakaliami

Fish&Chips

Fish&Chips

Fish&Chips

Fish&Chips

Cheese&Bacon Burger

Cheese&Bacon Burger

Haggis z sosem whisky

Haggis z sosem whisky

Zupa dnia

Zupa dnia

Zupa dnia

Zupa dnia

Tosty z serem, wołowiną i dodatkami

Tosty z serem, wołowiną i dodatkami

Pepperoni

Pepperoni

20250723 201442
Cajun Chicken Pasta

Cajun Chicken Pasta

Tradycyjne piwo owocowe bezalkoholowe

Tradycyjne piwo owocowe bezalkoholowe

Tradycyjny Highland Lager

Tradycyjny Highland Lager

Szkockie słodycze - żelki i czekoladki ;)

Szkockie słodycze - żelki i czekoladki ;)

Noclegi - nasze rekomendacje

Spaliśmy w 8 miejscach, i w sumie każde było w porządku. Niemniej jednak polecamy wam 5 miejsc poniżej:

  1. Lomond Hills Hotel&Health Club we Freuchie - mały hotel w małym miasteczku, cisza, spokój i SPA, czyste pokoje w dobrym standardzie.

  2. Fisher's Hotel w Pitlochry - duży hotel w centrum miasteczka, dobry standard pokoi, przyjemna restauracja w szkockim klimacie.

  3. Moyness House w Inverness - domek prywatny zarządzany przez starszego pana, 10 minut pieszo z centrum Inverness. Czyste ładne pokoje. Rewelacyjne śniadania przyrządzane przez samego właściela z lokalnych produktów jego małej farmy.

  4. Seaview John o' Groats Hotel w Caithness - mały hotel zaraz obok Land's End z bardzo dobrą restauracją po drugiej stronie ulicy.

  5. Bettyhill Hotel w Bettyhill - większy hotel położony na górce, na odludziu. Bardzo dobry standard pokoi. Piękne widoki z okna, owce w pobliżu, i dobra restauracja z billardem.

Restauracje - nasze polecenia

  1. Deacon Brodies Tavern - Edynburg

  2. Whisky Restaurant Bar - Edynburg

  3. Victoria's Restaurant - Pitlochry

  4. Fern Cottage Restaurant - Pitlochry

  5. Fisher's Hotel - restauracja w hotelu w Pitlochry

  6. Seaview John o'Groat's Hotel - restauracja w hotelu w John o'Groat's

  7. Cheese n Toasted

  8. Bettyhill Hotel

Wskazówki - przed wyjazdem

O czym warto pomyśleć przed wyjazdem do Szkocji?

- powerbank
- numer w Orange? Po raz kolejny w Wielkiej Brytanii mam problem z internetem w sieci Play, podczas gdy mój mąż mając telefon w sieci Orange tego kłopotu nie ma. Oznacza to, że widocznie Orange ma mocniejszy sygnał w Wielkiej Brytanii, co przy częstych wyjazdach może być ważne.
- spodnie i buty trekkingowe
- kurtka przeciwdeszczowa i peleryna
- w lecie cieńka czapka i coś pod szyję warto mieć pod ręką
- przed rezerwacją biletów na daną godzinę np. w zamku - warto sprawdzić czy jest jakieś wydarzenie specjalne o określonej porze dnia jak np. wybuch armaty o g. 13 w zamku w Edynburgu czy pokaz sokolnictwa o 11.30 w Zamku Dunrobin.
- warto ściągnąć QR kody do zarezerwowanych wcześniej biletów (na wypadek braku internetu właśnie)
- warto dla dziecka, ale również dla siebie zakupić kombinezon piankowy do wody, by wejść do zimnej wody Morza Północnego czy Oceanu

Ponadto polecam mój artykuł - poradnik podróżnika: Poradnik podróżnika - jak przygotować się do podróży? Znajdziecie tam dużo porad jak zorganizować każdą rodzinną podróż.

Przydatne linki

https://www.smidgeup.com/midge-forecast/

https://www.scotlandinfo.eu/daylight-hours-sunrise-and-sunset-times/

Podsumowanie

Podsumowując - nasza wyprawa okazała się być bardzo udana - było dużo do zwiedzania, ale czas na odpoczynek zawsze się znalazł czy to na plaży, czy w restauracji czy w aucie. A czy zwiedzanie nie może być odpoczynkiem? Myślę, że może :) Co do pogody, z tą było różnie. Najładniejsza była w Edynburgu - słonecznie, choć wietrznie, lekko powyżej 20stopni. Niestety w autobusach piętrowych dosyć gorąco, brak klimatyzacji. To samo w hotelach, wszędzie w nich gorąco, włączone grzejniki w środku lata plus gorąca, gruba kołdra. To takie absurdy, których nie umieliśmy zrozumieć :) Wyjeżdżając z Edynburga, pogoda już się nam stopniowo psuła - gonił nas deszcz, lub wisiało nad nami pochmurne niebo, a my nauczyliśmy się łapać każdy promień słońca :) Na zmienną szkocką pogodę nie ma innego przepisu jak cierpliwość i optymizm. Najbardziej jednak depresyjne uczucie dopadło mnie w Inverness, gdzie było mocno pochmurno. Ja lubię tajemniczą mgłę i ożywczy deszcz, ale taka pogoda, która jest stale smutna, bez nadziei na poprawę może męczyć. Zauważyłam też taką zależność, że pogoda psuła się w drugiej połowie dnia, czasem z lekkim przejaśnieniem pod wieczór.

Podczas tej wyprawy mieliśmy okazję słuchać dużo opowieści - czy to podczas wyprawy z reniferami, czy nad Loch Ness czy w Dunrobin Castle. Jestem absolutnie pod wrażeniem storytellingu w wykonaniu Szkotów. Mogą mówić bez końca, sprawia im to przyjemność i potrafią opowiadać ciekawie.

Natura w Szkocji broni się sama za siebie. Niech mi ktoś powie, że w Szkocji poza zamkami nie ma co robić. Duży błąd. Już sam Edynburg jest jednym z piękniejszych miast i można tu przyjeżdżać i zwiedzać wielokrotnie. Szkockie miasteczka jak Pitlochry czy Falkland mają niesamowity urok, zadbane, kwieciste oferują dużo przy bliższym poznaniu. Krajobraz jezior, wrzosowisk rosnących na majestatycznych szkockich pagórkach, różowych wierzbówek i zielonych o tej porze roku paproci. Zwierzęta - renifery, szkockie krowy, jelenie, sokoły i oczywiście owieczki. Taki prawdziwy kontakt z naturą na dzikich, rozległych terenach to atrakcja, którą oferuje właśnie Szkocja. To tu poczujesz wolność, choć może też czasem samotność, pustkę przemierzając mile pustych terenów na North Coast 500. To na takich pustkowiach jest czas na kontemplację w ciszy i spokoju. W końcu najpiękniejsze piaszczyste plaże - piasek w kolorze złocistym i czysta, niebieska woda.

Podczas naszego wyjazdu było wszystko - hałas dużego miasta Edynburg, cisza małych miasteczek oraz urok miasteczek portowych, jeziora, dużo natury i cudownych krajobrazów, plaże piaszczyste i kamieniste, zwierzęta - w kontakcie bliższym i dalszym. Było słońce, deszcz, mgła i wiatr. Temperatury od 16 do 22 stopni Celsjusza.
Tak więc naszą podróż mogłabym podzielić na dwie części: pierwsza to - od Edynburga do Iverness, gdzie każde z odwiedzonych miejsc tętniło życiem turystycznym i druga część - poza Inverness po trasie NC 500, gdzie zarówno baza noclegowa i restauracyjna była dosyć uboga, ponadto była rozległe puste dzikie tereny, deszczowa pogoda wprowadzały momentami w nastrój nostalgii, zadumania.

Dochodzę ponownie do wniosku, że do szczęścia poza oczywistymi aspektami, jak rodzina, zasoby finansowe czy cel w życiu, potrzebne są: dużo dobrego świeżego powietrza, przestrzeń, cisza, spokój, kontakt z naturą - przyroda i zwierzęta i oczywiście - dobra dieta, woda i dobry sen. Z tym ostatnim to nie takie proste - dla mnie musi być cicho, ciemno i chłodno :)

Kiedy warto udać się w podróż w tę część Szkocji? To zależy, czego oczekujesz. Jeśli ciepła to na pewno czas między czerwcem a wrześniem będzie najlepszy. Jeśli ciszy i spokoju, to np. w Edynburgu ciszy nie znajdziesz w sezonie turystycznym. W dodatku sierpień to czas festiwalowy w tym mieście, więc dużo się tam dzieje. Generalnie  sierpień jest istotnym miesiącem pod kątem różnych wydarzeń również w Highlandach, a więc i na trasie NC500. Bowiem rozgrywają się tam przeróżne popularne szkockie highland games. Dla tych, którzy w Szkocji już byli, na pewno ciekawe będzie zobaczenie tego kraju w różnych porach roku, niezależnie od panujących tam warunków pogodowych.

Polecamy wszystkim dzielnym podróżnikom taką szkocką podróż.  Co widzieliśmy i przeżyliśmy to nasze i nikt nam tego nie zabierze. Pozostaje nam inspirować innych. Po więcej informacji - proszę o kontakt. Mogę pomóc w zaplanowaniu.

Jeśli artykuł wam się spodobał - proszę o informację! :)

Na blogu znajdziecie również artykuł z pierwszej podróży do Szkocji - od południa, na zachód aż do wyspy Skye. Przeczytajcie: Szkocja - co zobaczyć w 4 dni

Turystyczne foldery - zapraszamy do Szkocji!

Turystyczne foldery - zapraszamy do Szkocji!

Skarby Morza i Oceanu

Skarby Morza i Oceanu

Plażowe skarby

Plażowe skarby


Postaw mi kawę na buycoffee.to

Czy podobał Ci się wpis ?


Chcę być na bieżąco!